Dwoje absolwentów bydgoskich gimnazjów pisało wczoraj egzamin na zakończenie szkoły. Rozwiązywanie testów pozostawili na koniec wakacji, bo w maju przeszkodziła im w tym choroba. W ogólnopolskiej grupce 1300 spóźnialskich trzecioklasistów znalazło się ponad 30 uczniów z Kujaw i Pomorza.
Testy na wczorajszy egzamin leżały w szkolnych sejfach już od kilku dni. Szczelnie zamknięte czekały na otwarcie przez tych, którzy w maju nie mieli okazji przystąpić do pisania z innymi rówieśnikami. W poniedziałek, punktualnie o 9.00 w jednej sal Gimnazjum nr 3 zasiadła jego absolwentka – Magda. Dziewczyna w maju poważnie zachorowała. Teraz przerwała wakacje, by podejść do obowiązkowego testu.
- To dobra uczennica i nie będzie miała kłopotu z rozwiązaniem zadań. Na pewno jednak myślała o egzaminie przez całe wakacje – przyznaje Andrzej Bogucki, dyrektor SP 29 i G 3. – To już drugi z moich uczniów, który nie mógł przystąpić do testów w pierwszym terminie. Jednego z nich zmogła choroba, jednak w tamtym wypadku termin dodatkowy wyznaczono na czerwiec. Przekładanie testu dla gimnazjalistów na sierpień nie było chyba zbyt dobrym pomysłem – dodaje dyrektor.
Wczoraj Magda rozwiązywała zadania z części humanistycznej. Formularz z kolejnymi zadaniami firma kurierska dostarczyła do szkoły w poniedziałkowy poranek. Dziś uczennicę czeka sprawdzian z wiadomości matematyczno – przyrodniczych. Wraz z Magdą egzamin w dodatkowym terminie pisał w Bydgoszczy także uczeń Gimnazjum nr 16. W sumie w regionie zadania rozwiązywało ponad 30 uczniów.
- W maju egzamin pisało ponad 30 tysięcy kujawsko – pomorskich gimnazjalistów. Tych, którzy nie zrobili tego w tym terminie było naprawdę niewielu. Wszyscy przynieśli dyrektorom szkół zwolnienia lekarskie – usłyszeliśmy w kuratorium.
Wynik egzaminu na zakończenie szkoły był jednym z elementów branych pod uwagę przy rekrutacji do liceów i techników. Ci, którzy piszą go teraz lada dzień przystąpią do wyboru nowej szkoły.
Autor artykułu: mż